Niech ci Pan błogosławi
i niech cię strzeże;
niech ci ukaże oblicze swoje
i zmiłuje się nad tobą.
Niech zwróci oblicze swoje
ku tobie
i niech cię obdarzy pokojem.
św. Fraciszek z Asyżu
i niech cię strzeże;
niech ci ukaże oblicze swoje
i zmiłuje się nad tobą.
Niech zwróci oblicze swoje
ku tobie
i niech cię obdarzy pokojem.
św. Fraciszek z Asyżu
| Słów kilka o duchowości Tau |
|
|
|
Strona 1 z 7 ![]() Dla kogoś, kto z Tau spotyka się po raz pierwszy, albo kolejny, ale niepogłębiony, mówienie o „duchowości Tau” jest niezrozumiałe; może nawet naciągane. O co chodzi?
![]() MF Tau, nosząc w swojej nazwie Tau jest przekonana, że to coś więcej niż tylko prosta, wyróżniająca nazwa. Ten biblijny i franciszkański znak, oznacza tożsamość tych, którzy się na niego powołują, jakby nim podpisują; wskazuje na pewną postawę, pewien swoisty styl, klimat przeżywania ich wiary; w tym sensie wskazuje pewną „duchowość”, która za nim stoi. Duchowość Tau nie jest jednak jakimś nowatorskim, samoistnym, sekciarskim tworem, „w którym jedynie jest zbawienie”. Przeciwnie, jest pewnym szczególnym wyrazem duchowości chrześcijańskiej, katolickiej i franciszkańskiej, powstałym ze spoglądania przez pryzmat znaku Tau.
![]() „Słowem Założycielskim” dla duchowości Tau jest fragment Starego Testamentu, 9 rozdział proroka Ezechiela: "Potem donośnie, tak że ja słyszałem, wołał On: «Zbliżcie się, straże miasta, każdy z niszczycielską bronią w ręku!» I oto przybyło sześciu mężów drogą od górnej bramy, położonej po stronie północnej, każdy z własną niszczycielską bronią w ręku. Wśród nich znajdował się pewien mąż, odziany w lnianą szatę, z kałamarzem pisarskim u boku. Weszli i zatrzymali się przed ołtarzem z brązu. A chwała Boga izraelskiego uniosła się znad cherubów, na których się znajdowała, do progu świątyni. Następnie zawoławszy męża odzianego w szatę lnianą, który miał kałamarz u boku, Pan rzekł do niego: «Przejdź przez środek miasta, przez środek Jerozolimy i nakreśl ten znak TAW na czołach mężów, którzy wzdychają i biadają nad wszystkimi obrzydliwościami w niej popełnianymi». Do innych zaś rzekł, tak iż słyszałem: «Idźcie za nim po mieście i zabijajcie! Niech oczy wasze nie znają współczucia ni litości! Starca, młodzieńca, pannę, niemowlę i kobietę wybijajcie do szczętu! Nie dotykajcie jednak żadnego męża, na którym będzie ów znak. Zacznijcie od mojej świątyni!» I tak zaczęli od owych starców, którzy stali przed świątynią. Następnie rzekł do nich: «Zbezcześćcie również świątynię, dziedzińce napełnijcie trupami!» Wyszli oni i zabijali w mieście. A podczas gdy oni zabijali, ja pozostałem sam, upadłem na twarz i tak wołałem: «Ach, Panie, Boże! Czy chcesz wyniszczyć całą Resztę Izraela, dając upust swemu gniewowi przeciw Jerozolimie?» Rzekł do mnie: «Nieprawość pokolenia Izraela i Judy jest wielka, niezmierna; kraj jest pełen krwi, a miasto pełne przewrotności. Mówią bowiem: Pan opuścił ten kraj, Pan nie widzi". A więc także i moje oko nie okaże litości ani współczucia. Odpowiedzialność za ich postępowanie składam na ich głowy». I oto ów mąż, odziany w lnianą szatę, z kałamarzem pisarskim u boku, oznajmił: «Uczyniłem, jak mi rozkazałeś»". Zanim pójdziemy dalej, kreśląc kolejne warstwy duchowości Tau, najpierw trzeba zaznaczyć, że Tau jest przede wszystkim Słowem Bożym. Pokorną, symboliczną, jedną literą tego Słowa, która tutaj jednak pełni rolę kluczową: kto ma Tau na czole – żyje. Kto nie ma Tau na czole – umiera. Posiadanie Tau na czole (i spójnej z nim postawy!) to sprawa życia lub śmierci! To jest serce duchowości Tau. |






